Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Najpierw projekt, potem włóczka

Uzbrojona w pierwsze druty, już po dwóch dniach odczułam niedosyt - oczka wychodziły całkiem równe, kolor "ćwiczeniowej" włóczki był koszmarny, stwierdziłam że czekając na przesyłkę z We Are Knitters, w której miały dotrzeć do mnie łososiowe róże i szarości, zajrzę raz jeszcze do e-dziewiarki (polecam serdecznie!), w końcu to co innego oglądać włóczki na monitorze, a co innego dotknąć i pomacać. I przepadłam... Jako całkowita nowicjuszka nie znałam zasady, której staram się hołdować dzisiaj - najpierw wybierz projekt, potem dobierz do niego włóczkę. Na początku abstrakcyjnymi wydawały mi się ilości potrzebne na szal, nie mówiąc o swetrze, więc widząc (a raczej trzymając w dłoni) kłębek wyjątkowej miękkości w postaci mieszanki merynosa z kaszmirem, rozsądek odkładałam na półkę i kupowałam po jednym motku kolorów, które mi się podobały. W duchu oczywiście myślałam "o, z tego może być czapeczka dla Małej" albo "ten się nada na szaliczek dla Mniejszej", a w ...

Najnowsze posty

Na początku było...